Nadeszło lato, a z nim coroczne dylematy: jak się ubrać do biura, żeby nie było za gorąco, czy wypada założyć sandałki oraz najważniejsze: jak się pomalować, aby na koniec dnia makijaż nie spływał ciurkiem?

Makijaż na lato

W lato zawsze mam dwa problemy z makijażem. Po pierwsze po kilku godzinach skóra zaczyna się mocno świecić, a po drugie ciężki makijaż po całym dniu wygląda jakbym wracała nad ranem z imprezy, a nie z pracy. Rozmazany tusz, błyszczące czoło to tylko początek listy. Jak malować się w lato, jakiego podkładu używać?

Ja zdecydowałam się na krem BB lub CC z filtrem UV minimum 15 SPF. Mam delikatną cerę z niewielkimi niedoskonałościami, których na co dzień nie muszę nadmiernie ukrywać. Flitr w lato jest niezbędny, ponieważ słońce szybko drażni moją skórę, a dodatkowo pojawiają się na niej piegi, których nie jestem wielką fanką.

Zamiast nakładać pełny makijaż zdecydowałam się na metodę non-touring. Jej opis znalazłam na blogu kosmetyczki. W skrócie polega na użyciu tylko trzech produktów (z czego jednym jest krem BB albo CC, więc idealnie dla mnie) i zamiast konturowaniu koształtu twarzy, to roświetlaniu miejsc, które nie powinny być wypuklone. Szczegóły znajdziecie tutaj:
http://magdalenajaglarz.pl/blog/no-make-up/konturowanie-twarzy-non-touring/


Ubranie do pracy w lato

Pracuję w firmie, w której teoretycznie obowiązuje nas klasyczny dress code, który zawiera obowiązek noszenia rajstop i zakrytych butów. W związku z tym ostatnimi czasy polubiłam luźne, lniane bądź bawełniane spodnie na długość 7/8 wraz z espadrylami. Długie, zwiewne spódnice to także idealne rozwiązanie na upalne dni. Takie zestawienia sprawiają, że czujemy „powiew świeżości”, ale ubrania nie przylegają do skóry i nie pocimy się nadmiernie.
Na początku bałam się zestawienia szerokich spodni 7/8 z tym, że jestem niską osobą, jednak espadryle można kupić na podwyższeniu, dobrać obcisłą bluzkę, a wtedy figura wygląda naprawdę smukło.